Złoty środek, czyli o potrzebach organizacji i użytkownika w modelu GDS

Potrzeby użytkownika
Ważne, aby zrozumieć, czego potrzebuje nawet najbardziej zakręcony użytkownik

Skróciak: kontynuuję serię artykułów o pracy z potrzebami użytkownika (user needs) wg. modelu GDS. Dzisiaj będzie o tym, dlaczego ważne jest projektowanie z jednoczesnym używaniem mózgu zorientowanego na próbę zrozumienia, o co chodzi i końcowemu użytkownikowi, i biznesowi – a nie tylko użytkownikowi.

Czytaj dalej →

Jak to się robi z sensem, czyli wprowadzenie do metodologii GDS

Hipopotam, który nie może dotrzeć do jedzenia
Nawet hipopotam może dostać kota

Skróciak: ten wpis rozpocznie cykl artykułów wprowadzających do modelu pracy z potrzebami użytkownika (będę odwoływał się do angielskiej terminologi user needs ze względu na większą zgodność z kontekstem). Model ten, rozsławiony w Wielkiej Brytanii i świecie UX przez Government Digital Services (GDS), specjalną komórkę brytyjskiego rządu odpowiedzialną za projektowanie cyfrowych interakcji pomiędzy obywatelami a aparatem państwowym zyskał wielu fanów.

Czytaj dalej →

Google i batony czekoladowe bez smaku

Batony bez smaku
Niektóre strony są bezsmakowe jak batony ze zbyt dużą ilością cukru.

Skróciak: o tym, jak porządnie wypozycjonować stronę w Google może każdy – o ile ma coś do zaoferowania i trochę zacięcia.

Ten post piszę w odpowiedzi na prośbę Kamila z UsabilityPL, który prosił, żebym napisał coś o SEO (Search Engine Optimisation – jeśli nie wiesz, co to znaczy, to zrób rozpoznanie) dla “amatorów”. Jak sprawić, żeby nowy produkt zaistniał w internecie i “wyskakiwał” wysoko w Google? W swojej ciągłej współpracy ze specjalistami od przygotowywania tekstu i wszelakiego innego contentu oraz mózgami zajmującymi się marketingiem bezustannie obijam się o to pytanie. Odpowiedź jest, jak to zwykle bywa, o wiele prostsza niż można się spodziewać.

Chociaż może okazać się bolesna, bo wymaga myślenia. Jak to zwykle bywa. Oto przepis.

Czytaj dalej →