Twój najlepszy przyjaciel

Hendryk, mózg w słoiku
Co czai się w słoiku?

Dużo rozmawiamy o narzędziach. Łatwo wpadamy w wir dyskusji na temat metod pracy, oprogramowania i gadżetów. Często dajemy porwać się nurtowi dywagacji o wyższości jednego podejścia nad drugim. Jestem ostatnim, by rzucić kamień; co tydzień łapię się na tym, że znów uczestniczyłem w jakimś internetowym “flejmie” (dzięki Bogu za kolegów i koleżanki, którzy potrafią prowadzić cywilizowaną polemikę — uwielbiam, kiedy ucierają mi nosa, to mnie uspokaja i nadaje perspektywy). Podejrzewam, iż bierze się to stąd, że jestem praktykiem — liczy się dla mnie efekt wyjściowy, a metody pracy dobieram bardzo dynamicznie, często nawet na dużych projektach. Dodatkowo trudno mi czasem przeboleć to, że małe i spore organizacje wydają kupę kasy na rozwiązania, które i tak nie powodują, iż ich produkty są przyjaźniejsze użytkownikowi, a jedynie czynią życie projektantów (i użytkowników końcowych) mętniejszym.

Już nie raz pisałem o tym, że można “zafiksować” się na narzędziach i metodach badawczych, ale moje ostatnie przemyślenia na ten temat mógłbym podsumować stwierdzeniem: jedynym niezawodnym i zawsze najprostszym w użyciu narzędziem wydaje mi się mój mózg. Im dalej brnę w świat technologii i software’u, a także projektowania usług, tym bardziej — z czasem poświęconym praktyce zawodowej — staram się minimalizować wpływ wszystkich tych cudów na kiju na moje projektowanie i podejście do tematu.

Dzisiaj będzie właśnie o tym.Czytaj dalej →

O co pytać na rozmowie rekrutacyjnej?

Gerturda jest smutna, bo musi zostać w samochodzie. Ponieważ jest potworem ze strasznego filmu, nie wolno jej iść do pracy z Romanem.
Obiecali na tej rozmowie, a teraz kicha!

Poszukiwanie nowej pracy to trudne zadanie. Jeszcze trudniejsze jest przejście rozmowy kwalifikacyjnej. Napisano już dużo o tym, jak przygotować się do niej — jednak niedawne spotkanie z bliską mi osobą, która również ubiega się o pracę w sektorze uświadomiła mi, że nie wystarczy wiedzieć, co odpowiedzieć na pytania zadawane na “interwju”. Trzeba również wiedzieć, o co zapytać.

A to jest prawdziwa sztuka. Jakie pytania zadać potencjalnemu pracodawcy aby dowiedzieć się, czy posada jest dla nas? Czy warto ją podjąć? Jak wywąchać potencjalne problemy? Pomyślałem, że napiszę o tym — rekrutowałem i byłem rekrutowany, słyszałem więc i widziałem różne rzeczy. Pytałem też. Hop siup, jedziemy; jak upewnić się, że chcemy pracować w tej nowej, wspaniałej firmie?Czytaj dalej →

Robisz coś dobrego? Wejdź na warsztaty za darmo.

Super Marian zasłania mrówkojada własnym ciałem!
Super Marian ratuje mrówkojady. A ty?

Od dawna chciałem zaoferować organizacjom pozarządowym i charytatywnym wjazd na warsztaty za darmo. Teraz już mogę. A zatem: na każdym otwartym szkoleniu w organizowanym w Polsce udostępnię jedno miejsce, na które będzie mógł aplikować każdy, kto robi coś fajnego dla świata (pogrubiłem, bo to fajna sprawa). Wyjątkiem jest nadchodzące szkolenie w prowadzeniu i organizacji warsztatów UX, na które po prostu nie ma już miejsc.

Jak to działa?

Jeśli:

  1. Pracujesz w organizacji pozarządowej (NGO), która nie realizuje komercyjnych celów i stara się w jakiś sposób odpowiedzieć na problemy społeczne, związane ze środowiskiem naturalnym, zagadnieniami dostępności, prawami mniejszości, prawami zwierząt czy też czymkolwiek innym, co jest bardzo ważne,
  2. Jest to twoja główna praca — nie prowadzisz na boku lukratywnej freelancerki ani nie kroisz grubej kasiory na konsultingu,
  3. Zakasujesz na co dzień rękawy marząc o tym, by ktoś poszerzył twoją wiedzę na temat UX i service design,
  4. Chcesz wziąć udział w warsztatach organizowanych przeze mnie i PoGo w Polsce, ale nie masz — to znaczy, organizacja nie ma — kasy,
  5. Jesteś miłą osobą i rozumiesz, że decyzję podejmę jednogłośnie i nieodwołalnie oraz, że bilet udostępnia możliwość uczestnictwa w warsztatach, ale nie pokrywa kosztów transportu ani zakwaterowania,

to wyślij email zgłoszeniowy na adres ngo@wojtekkutyla.pl i napisz, dlaczego to właśnie tobie powinienem przyznać darmową wejściówkę. Jeśli ją dostaniesz, to w zamian będę cię prosił tylko o recenzję na Fejsie. Proste!

I to tyle. A jeśli nie pracujesz w takiej organizacji, a chcesz wziąć udział w warsztatach dla projektantów UX, to po prostu się na nie zapisz, bo nauczyć się można na nich całkiem sporo.

Po ostatnim szkoleniu w Poznaniu Michał Krul napisał tak:

“Na warsztatach oprócz praktycznej wiedzy dostałem wiele wskazówek jak rozwiązywać problemy na które trafia się pracy w branży. Symulacje rzeczywistych sytuacji zobrazowały problemy na jakie możemy trafić pracując z ‘czynnikiem ludzkim’ i jak je rozwiązać ;)”

Wiem, że możesz nie znać Michała, ale nie zmienia to faktu, że jest jednym z ponad stu projektantów, którzy mi do tej pory zaufali, a więc dobrze wiedzieć, że przyswoił wiedzę, której potrzebował.

Do zobaczenia!