Twój własny zespół service design

Grupa muzyczna: gary, gitara, wokale!
Wyrafinowany zespół service design, grający muzykę zaangażowaną.

Dostaję sporo maili od dyrektorów i ogólnej maści szefów przeróżnych organizacji — mniejszych i większych — którzy zainteresowani są stworzeniem swojej własnej drużyny service design. Często są to dotychczasowi projektanci UX, którzy chcą czegoś więcej. Cieszę się bardzo, że powoli wychodzimy z interfejsowej jaskini; przejaśnia się! Postanowiłem dzisiaj pokrótce odpowiedzieć na najczęstsze pytania, jakie pojawiają się w rozmowach, które odbywam na ten temat. A zatem, jak stworzyć sobie własną, silną niczym legendarne A-Team (albo czterej pancerni, zależy, co kogo kręci) drużynę projektantów usług?Czytaj dalej →

Nowe daty warsztatów w październiku — do zobaczenia w Warszawie!

Pożeracz potrójnego hamburgera warsztatowego
Trzy warsztaty w Warszawie — dla każdego coś miłego!

Jakiś czas temu zapytałem Was o to, jakie warsztaty powinienem zorganizować następnym razem. Wiele odpowiedzi wskazywało na znane już i lubiane UX w praktyce i UX dla początkujących — jednak tym razem zażyczyliście sobie również czegoś nowego. Ucieszyło mnie to bardzo, a co za tym idzie, postanowiłem przygotować nowe szkolenie.

Oto i efekt!Czytaj dalej →

Podnieś własne standardy: poradnik interesariusza

Pani Mariola odbiera zamówione kajdany
Otwórzmy się nieco i poluźnijmy żelastwo!

Ten artykuł jest dla szefów, managerów, stakeholderów (czyli interesariuszy); szefów zespołów UX, product managerów i wszelkich innych specjalistów, którzy stoją nad projektującym doświadczenia użytkownika projektantem. Będzie trochę dosadny, ale czasem tak trzeba. Do rzeczy…

Jasnym jest, że projektant musi zachowywać się odpowiedzialnie. Jego — lub jej — praca powoduje, że usługi, z których korzystają ludzie są przyjazne, wygodne i efektywne. Lub przynajmniej powinny być.

Wiele mówi się i pisze o odpowiedzialności projektantów. Sam trąbię o niej cały czas, bo jest to temat niezwykle ważny. Niedawny, ciekawy artykuł Agnieszki Szóstek przywiódł mi na myśl temat, który chciałem poruszyć od dość dawna. Agnieszka pisze, że do projektowania UX (CX, jak woli je nazywać — customer experience, czyli doświadczenie klienta) konieczne jest nie tylko zrozumienie tego, co damy użytkownikowi, ale także tego, czego nie damy. To logiczne. Oryginalny tekst polecam uwadze, bo mówi o rzeczach istotnych.

W jakiś pokrętny sposób — mój mózg bowiem działa czasem dziwnie — ten artykuł kliknął z jedną z myśli, którym nigdy nie pozwoliłem usnąć. Temat jest ważny, a nie poruszamy go nazbyt często.

Odpowiedzialność działa w dwie strony. Jak? Przeczytaj.Czytaj dalej →