Jak radzić sobie z brakiem weny, czyli zawieszką

Projektant UX leżący pod stołem. Zwątpił.
Czasem dalej już się nie da.

Korespondencja z czytelnikami uświadomiła mi, że początkujący projektanci UX mają często problem z “zawieszkami”. Z tego artykułu dowiesz się co zrobić, kiedy zatrzymałeś się na jakimś etapie projektowania i nie wiesz, co dalej. Krótko mówiąc, co począć, kiedy inspiracja odleciała do vzduchu, czyli w powietrze (ahoj, klucy a devcata). Powiem Ci także, dlaczego warto rozrysować nawet najbardziej oczywiste rzeczy. Na papierze.

Choć to, co napiszę poniżej wielu z Was może wydawać się oczywiste, wcale nie musi takie być dla kogoś, kto zaczyna swoją przygodę z UX i zapada się pod naporem mnogości dostępnych elektronicznych narzędzi, technik i… umizgów i warknięć klienta.

Czytaj dalej →

Światowy dzień dostępności: bądźmy dobrzy dla siebie!

Człowiek przyszłości nie będzie miał lekko
Życie człowieka przyszłości nie będzie lekkie; na zdjęciu Megatron David Beckhamowicz-Biebersky, obywatel 21go wieku

Dzisiaj jest Światowy Dzień Dostępności. W tym dniu powinniśmy zdać sobie sprawę z jednej rzeczy: że dzisiaj możemy to olać. To zły, nieprofesjonalny pomysł, ale my jesteśmy zajęci; a niepełnosprawni przecież nie używają internetu. Zresztą, co kogo obchodzi Edmund Trąbka z Pcimia Dolnego, co na słabym łączu czyta posty na Fejsie przez NVDA. Niech se czyta. I tak nie kupi naszego produktu hip turbo tysiąć pięćset. Można spać spokojnie. Co tam zrobimy, to zrobimy; się trochę poprawi strukturę semantyczną, parę ptaszków na WCAG specyfikacji postawi, będzie zielone światło od szefa, będziemy legalni – kokodżambo i do przodu. Spokój.

Czytaj dalej →