Tag: axure
-
Twój najlepszy przyjaciel
Dużo rozmawiamy o narzędziach. Łatwo wpadamy w wir dyskusji na temat metod pracy, oprogramowania i gadżetów. Często dajemy porwać się nurtowi dywagacji o wyższości jednego podejścia nad drugim. Jestem ostatnim, by rzucić kamień; co tydzień łapię się na tym, że znów uczestniczyłem w jakimś internetowym “flejmie” (dzięki Bogu za kolegów i koleżanki, którzy potrafią prowadzić cywilizowaną polemikę — uwielbiam, kiedy ucierają mi nosa, to mnie uspokaja i nadaje perspektywy). Podejrzewam, iż bierze się to stąd, że jestem praktykiem — liczy się dla mnie efekt wyjściowy, a metody pracy dobieram bardzo dynamicznie, często nawet na dużych projektach. Dodatkowo trudno mi czasem…
-
Prototypowanie z prawdziwym tekstem, czy Lorem Ipsum?
Znasz to na pamięć: “Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Vestibulum tempus enim eget orci accumsan pellentesque. Suspendisse eget ex vel felis euismod congue aeros.”. I podobne. Wciskane, gdzie wlezie. Pamiętam, jak szczęśliwy byłem kiedy odkryłem automatyczne generatory Lorem Ipsum gdzieś tak w okolicach 2004 roku. Och, jakże ułatwiało mi to życie! Jak dobrze nauczyło mnie to produkować prototypy, które… ni cholery nie trzymały się kupy i, których nie dawałem rady przetestować tak dobrze, jak bym chciał. Dzisiaj o szatanie wychylającym z każdej makiety, czyli o tym, dlaczego im wcześniej zaczniesz współpracę z content writerem, tym lepiej.
-
Axure: oddech wymarłych światów
Axure pojawiło się na rynku w czasie, w którym po prostu nie miało konkurencji. Zrazu powolne i dość niechętne współpracy (Windows XP times, baby!), okazało się jednak przydatne. Wkrótce stało się to moje główne narzędzie do prototypowania; odszedłem od makiet dłubanych w Ilustratorze i na serwetkach. To jednak zmieniało się na przestrzeni lat. Dzisiaj w moim otoczeniu Axure już nikt nie używa; nie używa się go także w ogromnej większości organizacji, z którymi pracuję. Przesiedliśmy się na inne narzędzia, choć licencje wciąż pozwalają nam na używanie tego programu. Dlaczego?
