Plany i retrospekcja. 2018 za pasem!

Wojtek kupił za duże spodnie po to, żeby zmieścić się w nie w nowym, grubym roku 2018
Rok 2017 był bardzo udany. A 2018 przyniesie jeszcze więcej!

Siedzę sobie wygodnie w kapciach i sączę herbatę. Jest błogo. Przerwa świąteczna trwa; do pracy nie wrócę jeszcze przez kilka dni. Jest to zatem doskonała okazja do tego, żeby przyjrzeć się temu, co działo się na blogu i dookoła mej skromnej osoby przez ostatnich dwanaście miesięcy — a także do spojrzenia na to, czego można oczekiwać w nadchodzącym i pachnącym nowością roku 2018. Będzie się działo! Jeżeli jesteście chociaż w połowie tak podekscytowani (i podekscytowane!) jak ja, to zapraszam do lektury.

Atak blogera

Udało mi się całkiem nieźle rozwinąć bloga, z czego się cieszę. W zeszłym roku odnotował on kilkanaście tysięcy odwiedzin. Wpisy ukazywały się dość regularnie. Wzrasta też stale ilość osób obserwujących stronę na Fejsie, a co za tym idzie, częstotliwość komunikacji z Wami. Otrzymuję dużo wiadomości prywatnych i e-maili od osób pytających o szkolenia i wsparcie różnego rodzaju (zapytania o konsulting i podobne sprawy). Jest tego na tyle sporo, że często na odpowiedzi musicie trochę czekać — obawiam się, że dopóki nie zostanę milionerem i nie zatrudnię rzeszy pomagierów, trzeba się będzie do tego przyzwyczaić. Ale obiecuję, że nikogo nie zostawię w czarnej dziurze!

Warsztaty i wystąpienia

Przez ostatnich dwanaście miesięcy byłem w Polsce chyba więcej razy niż przez ostatnich pięć lat razem wziętych. Spotkaliśmy się na warsztatach w Warszawie i Gdańsku, a pomiędzy nimi spotkałem masę cudownych i chętnych wiedzy ludzi na szkoleniach, na które zaproszono mnie do przeróżnych firm i instytucji. Planuję utrzymać ten trend w nadchodzącym roku, ale zorganizować się nieco lepiej, o czym za chwilę.

Oczywiście do tego doszły przemiłe spotkania w Katowicach, Warszawie, Gdańsku i Gdyni — okazje do pokazania paru slajdów i opowiedzenia kilku dowcipów, a nawet do wypicia paru kieliszków wina w otoczeniu tych z Was, którzy zdecydowali się przybić piątkę. Fantastyczna sprawa! Zdobyłem dzięki temu nie tylko wiernych czytelników, ale i paru nowych znajomych, a nawet przyjaciół.

W kupie siła!

Bardzo cieszy mnie to, że rozbudowała się ślicznie społeczność polskich projekantów i projektantek UX, która na codzień wymienia się praktycznymi informacjami i pomaga sobie na założonym przeze mnie kanale Slack. Ten kanał jest zamknięty — dostać się do niego można na zaproszenie, gdyż potraktowałem go jako eksperyment. Udany! Rok 2018 przyniesie zatem pewne zmiany i, chociaż wciąż nie będzie można się tam tak po prostu “wbić” (staram się zminimalizować potencjalne ataki trolli i nienawistnej gwardii chińskich hakierów na usługach Putina) to dostęp do kanału stanie się dużo prostszy. Z pewnością się tam spotkamy.

A co w nowym roku 2018?

Jeśli wszystko wyjdzie tak, jak sobie to zaplanowałem, to wydarzy się kilka bardzo ciekawych rzeczy. I tak, bez specjalnej kolejności…

Wpisy gościnne

Otwieram bloga na wpisy gościnne. W Polsce jest tylu ciekawych ludzi zajmujących się UX, że warto dać im — Wam — głos. Nie każdy ma chęć regularnie prowadzić bloga (mądry wybór, ha ha, bo to czasem śni się po nocach), ale zdecydowanie trzeba pisać i mówić o tym, w czym jest się dobrym i co nas interesuje. Dlatego mam plan zamieszczania gościnnego wpisu co miesiąc. Jak to wyjdzie, nie wiem, ale mam już na oku kilku potencjalnych autorów i autorek. Jeżeli sądzisz, że wiesz o czymś, o czym warto poinformować polską społeczność UX, używasz ciekawych metod pracy, albo masz po prostu przemyślenia filozoficzne czy socjologiczne na tematy związane z UX albo service design, to odezwij się. Każdy artykuł będzie zawierał informacje biograficzne o autorze, linki do prywatnych stron i profili społecznościowych i da Ci szansę zakomunikować światu swoje pomysły. Aby upewnić się, że wlewamy ludziskom do głowy content z sensem, będę pomagał Ci w pisaniu i czytał artykuły, zanim wrzucimy je na stronę. Nie pękaj!

Zmiana częstotliwości wpisów, wywiady i konkursy

Ostatnie ruchy związane z moim rozwojem zawodowym (poszerzenie obowiązków w pracy) oznaczają, że nie będę w stanie pisać co tydzień. Niestety. Ale obiecuję, że choć spadnie częstotliwość, to nie jakość. W nowym roku pisać będę o metodach pracy, filozofii i etyce projektowania, ale także zamieszczać będę wywiady z ciekawymi osobami ze świata UX i okolic. Ogłoszę też parę konkursów, w których wygrać będzie można ciekawe nagrody. Myślę więc, że nie będzie nudno! Do tego wszystkiego dojdą podcasty, które od czasu do czasu będą zastępować zwykłe wpisy.

Więcej warsztatów i spotkań!

Już wiem, że w przyszłym roku będę w Polsce trzy razy. Jeśli czekaliście na warsztaty w Krakowie, Poznaniu i Warszawie, to doczekacie się. I to nie tylko szkoleń UX w praktyce, ale także dwóch nowych, o których na razie nic nie powiem, żeby nie psuć niespodzianki. Do tego dojdzie parę zaplanowanych już wystąpień i kilka konferencji. Szczegóły niebawem i w miarę napływu nowych informacji. Fajnie, co?

Program mentorski

Od dłuższego czasu zastanawiam się nad poprowadzeniem prostego, ale dobrze zorganizowanego i wydajnego programu mentorskiego dla małej grupy osób. Jestem coraz bliższy realizacji tego pomysłu, a zatem sądzę, że niedługo coś się wykluje. Kazimierz Marcinkiewicz mówił “yes, yes, yes”.

Ciąg dalszy nastąpi…

To nie wszystko. Jestem pewien, że po drodze urodzi się masa nowych pomysłów. Obserwujcie bloga i podążajcie za tym, co dzieje się na Fejsie. Będzie dobrze!

A zatem — szczęśliwego nowego roku!

Życzę wam wszystkiego najlepszego. Rozwoju zawodowego i spokoju w życiu osobistym, a także realizacji marzeń, nie tylko tych związanych z pracą. I przede wszystkim tego, żebyście pracowali mniej, ale lepiej. Nie dajcie się zaorać! Zdrowy umysł i banan na gębie to podstawa.

Dziękuję!

Jednym krótkim zdaniem chciałem podziękować wam wszystkim — za to, że jesteście gotowi spędzać czas ze mną i słuchać moich historii. Bez was cała ta blogowa pisanina i moje sny, z których budzę się zlany potem (gdyż zapomniałem przecinka) nie byłyby takie same. Najlepszego!