Tag: świadomość
-
Twój najlepszy przyjaciel
Dużo rozmawiamy o narzędziach. Łatwo wpadamy w wir dyskusji na temat metod pracy, oprogramowania i gadżetów. Często dajemy porwać się nurtowi dywagacji o wyższości jednego podejścia nad drugim. Jestem ostatnim, by rzucić kamień; co tydzień łapię się na tym, że znów uczestniczyłem w jakimś internetowym “flejmie” (dzięki Bogu za kolegów i koleżanki, którzy potrafią prowadzić cywilizowaną polemikę — uwielbiam, kiedy ucierają mi nosa, to mnie uspokaja i nadaje perspektywy). Podejrzewam, iż bierze się to stąd, że jestem praktykiem — liczy się dla mnie efekt wyjściowy, a metody pracy dobieram bardzo dynamicznie, często nawet na dużych projektach. Dodatkowo trudno mi czasem…
-
UX poza ekranem, czyli Światowy Dzień Użyteczności
9 listopada to Światowy Dzień Użyteczności. W tym roku tematem jest projektowanie rozsądne i z poszanowaniem różnorodności. Na pierwszy rzut oka ładnie zbliżamy się do idei świata, który cyfrowe technologie czynią lepszym i milszym użytkownikowi. Ogarniamy coraz większe problemy. Jak jednak radzimy sobie — albo nie radzimy — z tymi mniejszymi? Co powoduje, że wciąż irytują nas małe niedoróbki? I jak temu zaradzić?
-
Projektowanie, marginesy i tolerancja
Temat dostępności internetu i produktów naszych UXowych mózgów dla osób niepełnosprawnych to (na szczęście) zagadnienie, które ostatnimi czasy staje się coraz popularniejsze. Jednakże dostępność, czyli accessibility stawiana jest często w parze z drugą frazą — inclusivity, czyli inkluzywnością. To niewygodne słowo oznacza tyle, co brak wykluczenia. Ale jak odnieść się do tego w kontekście projektowania? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna. UX i service design mają sens jedynie, kiedy praktykowane są mądrze i z poszanowaniem różnorodności. Przyjrzyjmy się temu.
-
UX? A co to takiego? O projektowaniu procesu projektowego
Projektujemy na co dzień. Produkujemy profile person, tworzymy user journey maps i przygotowujemy prototypy. Zakasujemy rękawy i pracujemy nad architekturą informacji. Często siedzimy w pokojach zamkniętych na cztery spusty i, razem z koleżankami i kolegami naklejamy żółte karteczki na ściany. Potrafimy bronić zaciekle opinii użytkowników i walczyć z niechętnym im światem korporacyjnym. Jesteśmy z tego dumni — i słusznie. Czy to brzmi znajomo? Pewnie tak. Jednak jest coś, o czym nie myślimy zbyt często. Aby projektować, powinniśmy przybliżyć nasze metody pracy klientom. Bez tego życie projektanta UX staje się boleśnie trudne.
-
Owieczki w trójwymiarze
Słyszeliście zapewne o dark patterns — rozwiązaniach z zakresu UX czy marketingu, które powodują, że chętniej sięgamy po produkty, internet wsysa nas coraz głębiej, a nasza populacja w efekcie staje się coraz bardziej chora fizycznie i psychicznie, podatna na stres i uzależniona od technologii. Na pewno wiecie, że to zło i na pewno staracie się, tak jak ja, projektować rozwiązania, które przynoszą korzyści zamiast szkód. Wiecie też, że czasem jest to bardzo trudne. Jednak warto powalczyć. Dzisiaj chciałem napisać jednak o czymś, nad czym wielu z nas nie zastanawia się na co dzień. Prawdziwe dark patterns, drogie koleżanki i koledzy,…
-
Dylematy projektanta UX
Zalew technologii i możliwości, jakie stawia przed nami internet powoduje, że często łatwo się w nich zatracamy. Pożeramy z zainteresowaniem informacje o nowych trendach. Ekscytuje nas potencjał nowych narzędzi. Potrafimy dobrze spiąć razem naszą wiedzę techniczną i umiejętności projektanta. Choć nasza rola nie odsunęła nas zasadniczo od pozycji robotnika fabrycznego z czasów rewolucji przemysłowej (zmienił się tylko produkt, ale metody są podobne — od 9 do 5 zasuwamy “na zakładzie” w imię jakiejś, często wcale niejasnej, sprawy), jesteśmy dobrymi wyrobnikami. Często pytamy “dlaczego?” albo “dla kogo jest ten produkt?”. Równie często jednak nie zadajemy sobie trudu formułowania o wiele ważniejszych pytań.
-
Kiedy dzieje się źle — o feedbacku i nauce na błędach
Nie da się zbudować dobrego produktu nie popełniając błędów po drodze. Nie da się bez potknięć przeprowadzić udanego procesu digital transformation. Jednakże w kulturze, w której się obracamy popełnianie pomyłek jest często piętnowane. Lwia część pracy projektanta UX powinna odbywać się w grupie, a ponieważ nasz zawód to interdyscyplinarne poletko — zdarzają nam się wywrotki. Dzisiaj chcę napisać o tym, jak ważna jest umiejętność krytyki rozwiązań projektowanych przez innych i jak zabrać się za nią tak, żeby efektem była nauka (i to dla obu stron), a nie zgrzytanie zębami.
-
O brataniu się z programistami
Dzisiaj mała przerwa od digital transformation. Dzisiaj, zainspirowany swoimi doświadczeniami zbieranymi garściami w nowej pracy (w której zajmuję się szkoleniem przyszłych programistów i projektantów UX) będę piał peany. Ponadto jest tłusty czwartek, a to oznacza, że w moich żyłach cukru więcej, niż zazwyczaj — co za tym idzie, mogę pozwolić sobie na niewielką ekstrawagancję. Do kupy dokładają się niedawne Walentynki, a choć ich nie obchodzę, to przecież zawsze można wyrazić miłość. To godne. Łechtanie programistów czas zacząć.
-
Boty, VR i brakujący trend 2017
Nadchodzi nowy rok, a więc sieć pęka od informacji o trendach. Oczywiście, branża UX nie wyłamuje się z trendu pisania o trendach — ha ha — zasypując mój czytnik RSS nowościami na temat tego, czym będziemy posługiwać się w przyszłym roku. Boty, rzeczywistość wirtualna i augmented, samochody bez kierowców i tym podobne. Podchodzę do tego entuzjastycznie, ale z pewną dozą sceptycyzmu. Ponadto, wszystkie te wpisy skłoniły mnie do myślenia na temat tego, czego brakuje w przewidywaniach kolegów po fachu. I o tym będzie dzisiejszy wpis. Jaki jest, moim zdaniem, największy brakujący trend 2017?
